Wiadomości

  • 16 września 2023
  • 4 października 2023
  • wyświetleń: 5801

Akcja "Pieszo dla Natalki" - młody tyszanin przeszedł z Tychów do Krakowa i z powrotem

Młody tyszanin Igor Wiatr w piątek 29 września wyruszył na wyprawę pod hasłem „Pieszo dla Natalki”. Wyprawa zakończyła się planowo w niedzielę po południu. Rekord YouTubera Mortalcia został pobity o jedną godzinę! Bohaterka akcji to roczna dziewczynka, która pilnie potrzebuje operacji nogi, by uniknąć amputacji. Ambasadorem akcji został olimpijczyk Dawid Tomala!

Igor Wiatr podczas akcji "Pieszo dla Natalki" - 01.10.2023 · fot. Igor Wiatr / archiwum prywatne


Akcja wystartowała w piątek 29 września, a zakończyła się w niedzielę 1 października. Śmiałek z Tychów pokonał pieszo trasę z Tychów do Krakowa (i z powrotem), robiąc 200 tysięcy kroków. Podczas marszu zbierał pieniądze dla Natalki. Udało się zebrać ponad 6 tysięcy złotych!

Link do skarbonki związanej z akcją "Pieszo dla Natalki":



- Pobiłem rekord Mortalcia o godzinę! 44 godziny ciężkich chwil, kryzysów, bólami i wiele wiele więcej... Przez całą akcję spałem tylko 1 godzinę. Wystartowałem w piątek o 18.00, a challenge zakończyłem w niedzielę o 14.00. To co wydarzyło się w ten weekend przejdzie do historii moich akcji charytatywnych! Akcja "Pieszo dla Natalki" to największy projekt charytatywny jaki do tej pory przyszło mi organizować, największy w który zaangażowało się tak wiele osób - mówi Igor Wiatr.

Igor z Natalką i jej rodziną na kilka dni przed wyprawą  - 09.2023
Igor z Natalką i jej rodziną na kilka dni przed wyprawą - 09.2023 · fot. Igor Wiatr / archiwum prywatne


- Chciałbym podziękować mojemu koledze Brajanowi Kani za towarzyszenie mi przez 12 godzin na trasie, bo bez niego akcja by się nie rozpoczęła oraz pani Monice, która postanowiła potowarzyszyć mi w drodze powrotnej przez 12 godzin - dodaje.

Akcja "Pieszo dla Natalki"
Akcja "Pieszo dla Natalki" · fot. Igor Wiatr / archiwum prywatne


To nie pierwsza ciekawa charytatywna wyprawa Igora. Jesienią 2021 roku zorganizował rowerową akcję dla małego Julianka, który urodził się z wieloma wadami i schorzeniami. Wraz z Dawidem Gruszczykiem postanowili, że przejadą kilkaset kilometrów, odwiedzając okoliczne miejscowości i będą zbierać koszulki piłkarskie z lokalnych klubów, które następnie przekażą na licytacje. Swoją wyprawę zrealizowali w jeden weekend - w dniach 6 i 7 listopada. Relację z wyprawy można przeczytać w artykule [FOTO] Dla Julianka pojechali na rowerach, zbierali koszulki piłkarskie.

Akcja charytatywna "Rowerowo dla Julianka" - 6-7.11.2021
Akcja charytatywna "Rowerowo dla Julianka" - 6-7.11.2021 · fot. Igor Wiatr, Dawid Gruszczyk


Wcześniej Igor wymyślił piłkarskie wyzwanie, o którym pisaliśmy tutaj: Freestyle dla Juliana. Młody tyszanin chce pomóc choremu chłopcu

Igor Wiatr
Igor Wiatr w akcji "Freestyle dla Julianka" · fot. Igor Wiatr / Instagram


O Natalce



Mała tyszanka urodziła się jako wcześniak w ciężkim stanie, z wrodzonym zapaleniem płuc oraz niewydolnością oddechową. To nie koniec złych wieści. Lekarze poinformowali rodziców o wylewie wewnątrzczaszkowym I i II stopnia oraz ubytku w serduszku... Pierwsze 2 tygodnie życia spędziła w inkubatorze. Po prawie 3. tygodniach wyszła do domu z zaleceniem kontroli aż u 8 specjalistów! Wtedy też zaczęła się jej praca z fizjoterapeutą, która trwa do dziś ze względu na obniżone napięcie mięśniowe...

Natalia Diakończyk
Natalka Diakończyk · fot. Siepomaga.pl


Do tego momentu historia Natalki wyglądała zapewne podobnie, jak u innych dzieci przedwcześnie urodzonych. Niestety zmieniło się to pod koniec maja tego roku - wtedy to została postawiona druzgocąca diagnoza.

Szpotawe podudzie, które towarzyszy Natalii od urodzenia, nie ma podstawy fizjologicznej i nie zniknie wraz z rozwojem dziecka. Niestety to wrodzony staw rzekomy kości piszczelowej. Wada ta jest wynikiem rzadkiej, nieuleczalnej choroby genetycznej - Neurofibromatozy typu 1.

Natalia Diakończyk
Natalka Diakończyk · fot. Siepomaga.pl


Wrodzony staw rzekomy jest bardzo trudny do wyleczenia. Wygięta kość piszczelowa wcześniej czy później złamie się i nigdy poprawnie się nie zrośnie, a wtedy właśnie wytworzy się tzw. staw rzekomy. Noga przez to będzie się łamać ponownie, a tym samym przestanie rosnąć prawidłowo. Stanie się krótsza od nogi zdrowej... Niepowodzenia w leczeniu często prowadzą do AMPUTACJI! Jedyną nadzieją na uratowanie nóżki Natalii jest kosztowna, skomplikowana, wieloetapowa operacja w Paley European Institute.

Link do zbiórki głównej:



pieszo dla natalki

ar / tychy.info

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu tychy.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.