Wiadomości
- 26 lipca 2026
- 29 lipca 2026
- wyświetleń: 3360
[Historyczne zdjęcia] Portret Zofii Oszywowej z drugiej połowy lat 20. XX wieku
W Muzeum Miejskim w Tychach możemy znaleźć nie tylko fotografie przedstawiające powstawanie naszego miasta, ale także zdjęcia portretowe. Poniżej przedstawiamy portret Zofii Oszywowej z Tychów z około 1927-1930 roku, nieznanego autora. To dar, który trafił do tyskiej placówki od Mariana Witańskiego.

Poniżej pełny opis do zdjęcia, opracowany przez Ewelinę Lasotę, kustoszkę Działu Fotografii Muzeum Miejskiego w Tychach.
Odręczny napis na fotografii: „Pani Oszywowa / żona kierownika szkoły” wskazuje na to, że wypoczywająca na leżaku kobieta to Zofia Oszywowa, żona Józefa Oszywy, kierownika Katolickiej Szkoły Powszechnej w Żwakowie.
Pobrali się w 1925 roku w Radlinie. Jeszcze w marcu 1927 roku dziennik „Polska Zachodnia” informował o odczycie wygłoszonym w Radlinie Dolnym przez nauczyciela Józefa Oszywę na temat marszałka Józefa Piłsudskiego z okazji jego imienin (w dwudziestoleciu międzywojennym dzień 19 marca stał się nieoficjalnym świętem państwowym). Do Żwakowa małżeństwo Oszywów musiało więc przenieść się pewnie w połowie 1927 roku, gdyż już 31 sierpnia 1927 roku Józef Oszywa objął stanowisko kierownika żwakowskiej szkoły. Funkcję tę pełnił przez pięć lat, do 31 sierpnia 1932 roku.
Ubrana we wzorzystą sukienkę Zofia Oszywowa wygląda jakby przerwano jej lekturę. W dłoniach trzyma „Świat Kobiecy” - „czasopismo poświęcone modzie i sprawom kobiecym”. W latach 1923-1932 gazeta ukazywała się z regularnością dwutygodnika, następnie - do roku 1939 - jako miesięcznik. Dzięki tekstom publikowanym na łamach czasopisma można prześledzić, jak zmieniały się modowe trendy, kanony urody, konwenanse i obyczaje.
Chociażby w numerze z 20 lipca 1925 rozważano zasadność składania pocałunku na dłoni: „Całowanie dzieci i zmuszanie ich do całowania rąk starszym znajomym jest zwyczajem wyjątkowo niemądrym, niekulturalnym, a już nade wszystko bardzo niehigienicznym”. A w wydaniu z 15 czerwca 1927 roku pisano o przeobrażeniach roli kobiety, które znalazły odzwierciedlenie w sposobach ubierania się: „A pomyśleć, że dawniej suknia nie była w ogóle pomyślana w związku z kobietą, jej życiem, jej zajęciami, jej ciałem. Była pomyślana w związku z jej gorsetem, który przecież jeszcze lat kilkanaście wstecz, niepodzielnie panował nad wielką częścią rodu ludzkiego. To już minęło i trzeba mieć nadzieję bezpowrotnie. Tym bardziej, że do tej sprawy wmieszali się artyści i wmieszało się - życie. Życie, inne wymagania stawiane kobiecie, żąda by strój dawał jej większą swobodę ruchów”.
„Świat Kobiecy” zawierał dodatek żurnalowy. Do niektórych numerów dołączano tablicę wzorów robótek ręcznych - zachęcano kobiety, by upiększały wnętrza swoich domów haftowanymi makatkami. Magazyn wydawany był we Lwowie przez Księgarnię Polską Bernarda Połonieckiego.
Pobrali się w 1925 roku w Radlinie. Jeszcze w marcu 1927 roku dziennik „Polska Zachodnia” informował o odczycie wygłoszonym w Radlinie Dolnym przez nauczyciela Józefa Oszywę na temat marszałka Józefa Piłsudskiego z okazji jego imienin (w dwudziestoleciu międzywojennym dzień 19 marca stał się nieoficjalnym świętem państwowym). Do Żwakowa małżeństwo Oszywów musiało więc przenieść się pewnie w połowie 1927 roku, gdyż już 31 sierpnia 1927 roku Józef Oszywa objął stanowisko kierownika żwakowskiej szkoły. Funkcję tę pełnił przez pięć lat, do 31 sierpnia 1932 roku.
Ubrana we wzorzystą sukienkę Zofia Oszywowa wygląda jakby przerwano jej lekturę. W dłoniach trzyma „Świat Kobiecy” - „czasopismo poświęcone modzie i sprawom kobiecym”. W latach 1923-1932 gazeta ukazywała się z regularnością dwutygodnika, następnie - do roku 1939 - jako miesięcznik. Dzięki tekstom publikowanym na łamach czasopisma można prześledzić, jak zmieniały się modowe trendy, kanony urody, konwenanse i obyczaje.
Chociażby w numerze z 20 lipca 1925 rozważano zasadność składania pocałunku na dłoni: „Całowanie dzieci i zmuszanie ich do całowania rąk starszym znajomym jest zwyczajem wyjątkowo niemądrym, niekulturalnym, a już nade wszystko bardzo niehigienicznym”. A w wydaniu z 15 czerwca 1927 roku pisano o przeobrażeniach roli kobiety, które znalazły odzwierciedlenie w sposobach ubierania się: „A pomyśleć, że dawniej suknia nie była w ogóle pomyślana w związku z kobietą, jej życiem, jej zajęciami, jej ciałem. Była pomyślana w związku z jej gorsetem, który przecież jeszcze lat kilkanaście wstecz, niepodzielnie panował nad wielką częścią rodu ludzkiego. To już minęło i trzeba mieć nadzieję bezpowrotnie. Tym bardziej, że do tej sprawy wmieszali się artyści i wmieszało się - życie. Życie, inne wymagania stawiane kobiecie, żąda by strój dawał jej większą swobodę ruchów”.
„Świat Kobiecy” zawierał dodatek żurnalowy. Do niektórych numerów dołączano tablicę wzorów robótek ręcznych - zachęcano kobiety, by upiększały wnętrza swoich domów haftowanymi makatkami. Magazyn wydawany był we Lwowie przez Księgarnię Polską Bernarda Połonieckiego.
Historyczne ciekawostki
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Historyczne ciekawostki" podaj
Gorący temat[Historyczne zdjęcia] Budowa punktowców na Osiedlu C około 1959 roku
Gorący temat[Historyczne zdjęcia] Portret Zofii Oszywowej z drugiej połowy lat 20. XX wieku
Gorący temat[Historyczne zdjęcia] Pola i zabudowa w Cielmicach w 1984 roku
Gorący temat[Historyczne zdjęcia] Budowa dzisiejszej ulicy generała Andersa w latach 50.
Pamiętacie pawilon „Nasz Dom”? Tak wyglądało jedno z najpopularniejszych miejsc zakupów w Tychach
Gorący temat[Historyczne zdjęcia] Budowa ulicy Wojska Polskiego w latach 50.
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu tychy.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







