tychy.info

Wiadomości

  • 27 czerwca 2022

Polskie firmy popierają bojkot rosyjskich produktów

Materiał partnera:

Kilka dni po inwazji Rosji na Ukrainę w wielu krajach Unii Europejskiej rozpoczął się bojkot rosyjskich produktów i firm. Obecnie w Polsce działa prawie tysiąc firm, w których jeden lub więcej udziałowców jest obywatelami Rosji. Zdaniem wielu, zarządy takich firm są zobowiązane do pozbycia się rosyjskich udziałowców, bo w przeciwnym razie również spotkają się z bojkotem.

Na przykład sieć Amic Energy, należąca wcześniej do Lukoila, przestała być połączona z Moskwą. Niemniej jednak temat ten był już poruszany w 2014 roku, a firma już wtedy zaprzeczała swojemu zaangażowaniu w rosyjską markę. Dlatego dziś lepiej jest zatankować samochód gdzie indziej.

półka sklepowa


Istnieje również duże prawdopodobieństwo, że Kaspersky Lab jest bezpośrednio powiązany z rosyjskimi władzami, dlatego lepiej unikać programów antywirusowych i innych produktów tej firmy. Jeszcze w 2015 roku Bloomberg upublicznił informacje o powiązaniach Kaspersky Lab z rosyjską FSB.

Wargaming - do niedawna firma ta nie wyrażała żadnego jasnego stanowiska w sprawie sytuacji na Ukrainie, z powodu czego zaczęło narastać niezadowolenie polskich użytkowników. Niedawno okazało się jednak, że firma opuszcza rynki Rosji i Białorusi oraz potępia rosyjską agresję. Dlatego każdy sam decyduje, czy chce pozostać fanem białoruskiej firmy, czy też poszukać alternatywnych gier. Zwłaszcza, że Wargaming jest często krytykowany za zakupy w grach. Zwłaszcza, że bonusy bez depozytu w postaci czołgów premium czy elementów wyglądu pojazdów dla użytkowników praktycznie nie są przewidziane. Jak podaje serwis bonusy-bez-depozytu.pl, takie bonusy pomagają graczom z niskim budżetem dorównać tym, którzy są gotowi zainwestować w grę duże pieniądze. World of Tanks nie daje takiej możliwości.

Bojkot w grach komputerowych początkowo dotknął firmę Senega, w tym wydawcę 1C, zaangażowanego w wydawanie znaczących gier w Rosji, w tym produktów Bethesdy i CD Projekt Red. Jednak w ostatnich tygodniach okazało się, że firma została przejęta przez chińską markę Tencent i nie ma już w niej rosyjskiego kapitału.

Takie przypadki można wymieniać bez końca, ale faktem jest, że coraz więcej rosyjskich firm stara się wyeliminować swoje powiązania z samą Rosją i jej władzami. A te, którym się to nie udaje, zmuszone są nauczyć się działać wyłącznie na rynku krajowym.