Wiadomości

  • 5 lutego 2022
  • wyświetleń: 2269

Nowa książka Krzysztofa Wielickiego o solowych wejściach na szczyty

Na rynku wydawniczym ukazała się książka "Solo. Moje samotne wspinaczki" Krzysztofa Wielickiego. Są to wspomnienia solowych wejść autora na najwyższe szczyty świata i żywa, pełna anegdot historia zza kulis polskiego alpinizmu. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy czują magnetyczne przyciąganie wysokich gór.

Wielicki, książka, solo
Nowa książka Krzysztofa Wielickiego o solowych wejściach na szczyty · fot. mp / tychy.info


Co powoduje, że człowiek decyduje się na samotne wspinanie? Że mimo: niepokoju, stresu, strachu podejmuje to wyzwanie i realizuje je z pokorą pomieszaną z brawurą i zuchwałością? Na te pytania Wielicki stara się odpowiedzieć w tej książce. Analizuje swoje wielkie samotne wspinaczki na ośmiotysięcznikach, próbuje odnaleźć ich przyczynę. Dociera jednak do zaskakującego odkrycia: gdy w samotności, przygotowując posiłek, rozlewa herbatę do dwóch kubków. Uzmysławia sobie, jak wielką sprawą jest w górach partnerstwo. Janusz Majer, himalaista.

Krzysztof Wielicki to piąty człowiek na świecie, który zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczników z czego aż pięć samotnie - Broad Peak, Lhotse, Dhaulagiri, Sziszapangma, Nanga Parbat. Wydawać, by się mogło, że jego kariera wspinaczkowa nie ma już przed czytelnikami tajemnic. A jednak. „Solo” to zapis samotnych wejść Wielickiego na najwyższe góry świata okraszony subtelnie podanymi refleksjami autora - bohatera o kondycji człowieka, o górach, partnerstwie i samotności.

- Patrząc w wygwieżdżone niebo, myślę, jak wielki i nie do ogarnięcia jest wszechświat. Myślę o tym, gdzie jest jego koniec i co znaczy słowo „koniec”. Nie jestem w stanie tego ogarnąć, ale przy tych rozmyślaniach czas upływa szybko - pisze Wielicki.

Alpinizm stawia na wartości, które wykluczają samotność: partnerstwo liny, zaufanie, uważność, troska o drugiego człowieka. Wspólne przeżycia są pełniejsze, wtedy lepiej smakują sukcesy, a porażki są mniej gorzkie. Skąd zatem ta potrzeba samotnej wspinaczki? Czy jest świadomym wyborem, czy dręczącą ambicją? Efektem splotu okoliczności? Czy samotność w górach jest głębsza, pełniejsza, bardziej dojmująca? Pomaga czy przeszkadza? Paraliżuje, czy da się ją oswoić? Czegoś uczy, a może dodaje jedynie strach do ciszy i pustki? Czy autor poznał odpowiedzi na te pytania?  

Czy „Solo” to podsumowanie zamykające karierę wspinaczkową Wielickiego, czy może dzieląc się z czytelnikami refleksjami snuje plany na przyszłość? - Czasem można zrezygnować i świat się nie zawali. Góry też się nie przewrócą. Zawsze można do nich wrócić, będą czekały, pisze Wielicki. I dalej: Wycofuję się, ale nie poddaję. Nigdy nie będę za stary, alpininizm można uprawiać aż do śmierci. Trzeba jednak obniżać poprzeczkę - podkreśla legendarny himalaista.

Urodzony 1950 roku Krzysztof Wielicki jest piątym człowiekiem na świecie, który zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczników, jest też członkiem prestiżowego The Explorers Club. To legenda himalaizmu, obok Reinholda Messnera, Wojtka Kurtyki i Jerzego Kukuczki uważany za najlepszego himalaistę naszych czasów.
Jako pierwszy człowiek na świecie (wraz z Leszkiem Cichym) zimą 1980 roku zdobył najwyższy szczyt Ziemi Mount Everest. Również jako pierwszy wszedł na Lhotse (samotnie, zimą i w gorsecie, który musiał nosić po uszkodzeniu kręgosłupa). Zimą wspiął się również na Kanczendzongę (1986 roku wraz z Jerzym Kukuczką). Samotnie, w ciągu jednej doby pokonał drogę baza - szczyt - baza na Broad Peak. Wielicki był wielokrotnie nagradzany za swoje osiągnięcia. Jedną z ostatnich nagród było wyróżnienie księżnej Asturii w dziedzinie sportu (2018). W 2019 roku otrzymał Złotego Czekana - potocznie zwanego wspinaczkowym Oscarem - za całokształt dokonań wspinaczkowych.

mp / tychy.info

źródło: materiały prasowe

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu tychy.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.