- 7 kwietnia 2026
- wyświetleń: 730
Wolno żyjące, czy domowe? Kocia zagadka tyskich radnych
Czy rozmowy radnych zawsze muszą dotyczyć wielkich inwestycji? Okazuje się, że czasem wystarczy jeden temat, by wywołać ciekawą i zaskakującą dyskusję. Tak było podczas obrad w Tychach, gdzie rozmowa zeszła na… koty.

Podczas obrad Komisji Finansów Publicznych radni rozmawiali o uchwale dotyczącej programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi na rok 2026. W trakcie dyskusji pojawiło się pytanie o różnice między kotami wolno żyjącymi a tymi ze schroniska.
- Tutaj mamy zapis, że miasto dokarmia koty wolno żyjące, a jednocześnie trzyma bezdomne koty w schronisku. Jaka jest między nimi różnica? Zgłosili się do mnie mieszkańcy, którzy chcieli adoptować kota, ale muszą oświadczyć, że będzie on trzymany w zamknięciu. A przecież koty wolno żyjące funkcjonują inaczej. Czy to lepiej, żeby kot był w schronisku, niż żeby ktoś go wziął i wypuszczał na ogród? To nie jest naturalne, by kot cały czas przebywał w zamknięciu. Wiele osób chętnie przyjęłoby te zwierzęta, gdyby nie takie wymogi - mówi radny Dariusz Wencepel.
Na pytanie odpowiedziała przedstawicielka urzędu, wyjaśniając, że chodzi o dwie odmienne grupy zwierząt.
- Są to odrębne kategorie. Koty wolno żyjące to zwierzęta dzikie, które nie mają właściciela i bytują na terenie miasta bez opiekuna oraz miejsca zamieszkania. Nie są kotami domowymi. Z kolei koty domowe przebywają w mieszkaniach wraz z właścicielami. Schronisko określa szczegółowe warunki adopcji i opieki nad takimi zwierzętami. Dlatego jako miasto zajmujemy się tymi dwiema kategoriami w różny sposób - informuje Anna Warzecha, naczelnik Wydziału Komunalnego, Ochrony Środowiska i Rolnictwa.
Do dyskusji dołączyła także zastępca prezydenta, wskazując możliwe powody obowiązujących zasad.
- To na pewno nie wynika bez przyczyny. Można sobie wyobrazić, że kot wzięty ze schroniska, który wcześniej przebywał w zamknięciu, mógłby po wypuszczeniu uciec. Są też koty, które całe życie spędzają w domu i nie wychodzą na zewnątrz. Być może chodzi o obawę, że taki zwierzak mógłby znów stać się kotem wolno żyjącym - mówi Hanna Skoczylas, Zastępca Prezydenta ds. Zrównoważonego Rozwoju.
ZOBACZ TAKŻE
Osiem zagłodzonych psów znalazło bezpieczny dom w Tychach
Nowy rok, nowe szanse czworonogów. Czas na adopcję w Tychach
Potrącony kot trafił pod opiekę specjalistów dzięki czujnej i wrażliwej osobie
Apel dotyczący Skweru im. Marii i Lecha Kaczyńskich. Radny zwrócił się z wnioskiem o podjęcie działań
Gorący tematTeren między Teatrem Małym a Rynkiem zmieni swoje oblicze. Pojawi się tam m.in. fortepian
Hałas na Głównej. Mieszkańcy pytają o uciążliwości
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu tychy.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







